Porażka reprezentacji Polski na koniec turnieju w Chinach
W ostatnim spotkaniu pierwszego turnieju Ligi Narodów rozgrywanego w chińskim Nanjing, reprezentacja Polski przegrała z gospodyniami 1:3.
Trener Stefano Lavarini postawił na stabilny skład z zawodniczkami, które na co dzień grają w TAURON Lidze. W wyjściowej szóstce wyszły Oliwia Sieradzka, Alicja Grabka, środkowe Maja Koput i Anna Obiała, przyjmująca Julita Piasecka oraz libero Aleksandra Szczygłowska. Jedyną zawodniczką.
Biało-Czerwone rozpoczęły spotkanie z wysokiego „C”. Kluczem do dobrej gry była zagrywka, z przyjęciem której rywalki miały problemy. W tym elemencie brylowała Maja Koput. Gdy ona stała na linii 9. metra, Polki wyszły na prowadzenie 8:3. W kolejnym ustawieniu asa serwisowego dołożyła Julia Szczurowska. Atakująca wraz Julita Piasecką doskonale radziły sobie w ataku – obie miały w premierowej odsłonie ponad 60 % skuteczności w ataku, punkty dokładały środkowe i przewaga rosła 11:5 oraz 17:10. Seta pewnie zakończyła Monika Lampkowska 25:16.
Drugi set z kolei był doskonałą grą Chinek, które po wyrównanym początku 4:4, z każdą kolejną akcją powiększały przewagę 9:6. Przy stanie 12:6 dla Chin, na boisko w miejsce Szczurowskiej weszła Oliwia Sieradzka. Zmiana ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Rywalki grały pewnie i dokładały kolejne punkty do swojego konta 18:8. W końcówce Biało-Czerwone odrobiły część strat, ale nie starczyło, aby zatrzymać rozpędzone gospodynie. Tę partię przegrały 18:25.
Partia numer trzy zaczęła się od twardej wymiany i wyrównanej walki 3:3. Po błędach Polek, najpierw w przyjęciu, potem ataku rywalki w jednym ustawieniu odskoczyły na pięć punktów 4:9 i o czas poprosił Stefano Lavarini. Po powrocie na boisko Biało-Czerwone nadal nie potrafiły zniwelować strat 8:13. Sygnał do walki dała Anna Obiała, która stanęła w polu zagrywki. Środkowa zdobyła dwa asy serwisowe, po punkcie dołożyły Maja Koput, Martyna Łukasik oraz Oliwia Sieradzka i tablicy był remis 13:13. Przez chwilę trwała walka punkt za punkt, a po bloku Obiały Polki prowadziły 21:19. Tej przewagi nie utrzymały, bowiem trzy kolejne akcje wpadły na konto rywalek 22:21. Podopieczne trenera Lavariniego walczyły, ale zablokowany atak Sieradzkiej dał zwycięstwo Chinkom 25:23.
W kolejnej odsłonie Polki robiły wszystko, aby przedłużyć mecz, jednak nie było to łatwe. Chinki grały niezwykle skutecznie i były o 1-2 punkty lepsze 11:9. Po raz kolejny w tym meczu Maja Koput swoim serwisem pomogła drużynie zdobywać punkty 12:12. Jednak Chinki nie odpuszczały i kontrolowały sytuację na boisku, mając dwupunktową przewagę 20:18. W końcówce Polki doprowadziły do remisu 23:23. W walce na przewagi gospodynie zachowały więcej zimnej krwi i wygrały 26:24.
Polska – Chiny 1:3 (25:16, 18:25, 23:25, 24, 26)
Polska: Szczurowska 10, Grabka, Koput 8, Obiała 11, Lampkowska 14, Piasecka 16, Szczygłowska (L), Wenerska, Sieradzka 10, Kecher 1, Łysiak, Jurczyk 1, Łukasik 3
Powrót do listy

