Podsumowanie sezonu 2024/2025 TAURON Ligi: UNI Opole
Po poprzednim, udanym sezonie, w tym UNI Opole rywalizację zakończyło na dziewiątym miejscu, co z pewnością nie jest dobrym wynikiem zespołu.
W sezonie 2023/2024 zespół prowadzony przez Nicolę Vettoriego wygrywał z najlepszymi, urywał punkty mocniejszym. Po raz pierwszy w historii dotarł do półfinału Pucharu Polski. Mimo dobrego wyniku, klub postanowił dokonać wzmocnień. Został trzon zespołu: libero Adriana Adamek, rozgrywająca Julia Bińczycka, atakująca Katarzyna Zaroślińska-Król, przyjmujące Marta Pamuła i Elan McCall oraz środkowe Katarzyna Połeć i Natalia Kecher. Do ekipy z Opola dołączyły Aleksandra Cygan, Paulina Reiter, amerykańska rozgrywająca Piper Matsumoto oraz francuska przyjmująca Guewe Diouf.
Na początku zespół radził sobie całkiem nieźle. W pierwszych ośmiu kolejkach wygrał cztery spotkania i zajmował wysokie, piąte miejsce. W kolejnych (9, 11 i 13 kolejkach) opolanki traciły punkty, przegrywając w tie-breakach, ale nadal zajmowały wysokie miejsce. Do 19. kolejki były w ósemce i choć z pewnością zespół przechodził kryzys, to wysokie miejsce „zawdzięczał” drużynom, które także traciły punkty.
- Myślę, że aby przejść przez ten ciężki moment, musimy zrobić to razem jako drużyna, a nie 12 indywidualnych osób. Mimo, że przechodzimy trudny moment, musimy wierzyć, że możemy wygrywać. Musimy być silne, agresywne i wtedy przejdziemy przez ten trudny moment – mówiła Elan McCall, przyjmująca UNI Opole po przegranym w 18. kolejce meczu z LOTTO Chemikiem Police.
W 20. kolejce wypadły z walki o play-off i mimo zwycięstwa w ostatnim meczu fazy zasadniczej, nie udało im się wyżej awansować.
- Graliśmy w tej rundzie rewanżowej nierówno. W Rzeszowie pokazaliśmy, że potrafimy grać bardzo dobrze i wygrywać sety także z najlepszymi zespołami, ale też w niektórych spotkaniach przegrywaliśmy z tymi teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Drugą rundę graliśmy ogólnie bardzo nierówno, mimo że pracowaliśmy cały czas, żeby grać lepiej. Może jak uda nam się awansować do fazy play-off, to coś się zmieni – mówił po przedostatnim meczu fazy zasadniczej Nicola Vettori, w którym opolanki zmierzyły się z KS DevelopResem Rzeszów i przegrały 2:3.
Jednak do rundy play-off opolanki nie awansowały i została im walka o utrzymanie dziewiątej pozycji. Tu zmierzyły się z #VolleyWrocław i dwukrotnie wygrały (3:2 i 3:1).
- Na pewno przed sezonem każdy członek zespołu i sztabu miał chrapkę i oczekiwania na lepsze miejsce niż w poprzednim sezonie. Szczerze myślę, że piąte czy szóste miejsce było w naszym zasięgu. Natomiast bywają takie sezony, kiedy ma się super skład na papierze i można oczekiwać więcej, ale po drodze coś nie wychodzi. Tak było w tym sezonie. Każdy z nas dawał z siebie wszystko i każdego dnia walczył, żeby nasz zespół prezentował się lepiej. Taki jest sport i czasami trzeba przełknąć tę gorycz porażki, niespełnionych marzeń i planów – podsumowała sezon Katarzyna Zaroślińska-Król.
To właśnie atakująca przez cały sezon była liderką UNI Opole. W najważniejszych momentach gry brała na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów. W całym sezonie zdobyła ich dla drużyny 409, co dało jej czwarte miejsce wśród punktujących. Czterokrotnie została wyróżniona statuetką dla najlepszej zawodniczki meczu.
Równie ważną zawodniczką w UNI Opole była francuska przyjmująca Guewe Diouf. Z jej przyjściem do zespołu wiązano duże nadzieje i z pewnością zawodniczka nie zawiodła. Była obok atakującej, kluczową postacią w zespole. Mimo młodego wieku bardzo dobrze radziła sobie z problemami na boisku. Zdobyła 317 punktów, co jest drugim wynikiem zespołu.
Już wiemy, że z klubem pożegnał się trener Nicola Vettori, który po siedmiu latach opuścił zespół. Po pięciu sezonach spędzonych w Opolu odchodzi również kapitan Adriana Adamek.
– To było pięć fantastycznych lat. Najpiękniejsze wspomnienia to przede wszystkim awans do TAURON ligi. To jest coś, czego nie zapomnę do końca życia. UNI Opole jest dla mnie domem. Spotkałam tu wspaniałych ludzi, przyjaciół, którzy nigdy nie odmówili mi pomocy. To miejsce, w którym się rozwinęłam i stałam się kompletnym zawodnikiem – mówiła po zakończeniu sezonu libero opolskiej drużyny.
Jak potoczą się losy UNI Opole? Kto poprowadzi zespół w nowym zespole, które zawodniczki zostaną, a kto przyjdzie do zespołu Wilczyc? Na odpowiedzi na te pytania musimy chwilę poczekać.
Powrót do listy




