PGE Budowlani przegrali z faworytem w Lidze MIstrzyń. Im dłużej grali, tym lepiej...
Fenerbahce Stambuł, najlepsza drużyna grupy grupy B Ligi Mistrzyń, po raz drugi pokonali PGE Budowlanych. Łódzkie siatkarki tylko w jednym secie nawiązały równą walkę z faworytkami całych rozgrywek, a nawet go postraszyły.
W piłce nożnej po takim początku meczu, jaki widzieliśmy w Turcji, mówi się, że drużyna została w szatni. Zawodniczki PGE Budowlanych zostały w pierwszym secie wręcz zmiażdżone przez rywalki. Fenerbahce nie przeszkodziło to, że nie zagrała Melissa Vargas, ale trener miał do dyspozycji Alinę Fedorowcewą. Rosjanki zabrakło w spotkaniu w Łodzi, ponieważ nie dostała wizy uprawniającej do wjazdu do Unii Europejskiej.
Prawdopodobnie dodatkowo zmobilizowało ją w rewanżu, bo grała z takim zaangażowaniem, jakby stawką był finał Ligi Mistrzyń. W ataku żaden blok nie był dla nie j przeszkodą, a gdy znalazła się w polu zagrywki, na stronę PGE Budowlanych leciały – jak mówią siatkarze – kamienie. Łodzianki zostały zmiażdżone, zdobywając zaledwie osiem punktów.
W kolejnych setach było już trochę lepiej. W drugim, po bloku Joanny Lelonkiewicz na Federowcewej, przewaga Fenerbahce spadła do punktu (9:8) i Marcello Abbondanza wziął czas. Po nim gospodynie zdobyły trzy punkty, a następnie już tylko powiększały przewagę.
W końcówce partii trener Maciej Biernat zrobił kilka zmian, wprowadzając m.in. Nadię Siudę i Brunę Honorio. Zmienniczki zostały do końca spotkania i zagrały bardzo dobrze, zwłaszcza Brazylijka. Jej ataki, po których obijała ręce, wywoływały u Rosjanki irytację. Trzeci set był wyrównany, a w końcówce, po autowym zbiciu świetnej dotąd Agnieszki Korneluk, PGE Budowlani prowadzili nawet 23:21. Niestety, Honorio pomyliła się raz, ale przy wyniku 23:23. Pierwszego meczbola drużyna z Łodzi obroniła, a kolejnego nie była już w stanie.
Fenerbahce Stambuł – PGE Budowlani Łódź 3:0 (25:8, 25:17, 26:24)
Grabka, Buterez, Lelonkiewicz, Storck, Damaske, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Siuda, Honorio, Majkowska, Drużkowska, Wenerska
Powrót do listy




