Oliwia Sieradzka: Jesteśmy optymistycznie nastawione na play-off
DevelopRes Rzeszów po raz siódmy startował w Lidze Mistrzyń, a po raz czwarty zagrał w ćwierćfinale. Teraz mistrzynie Polski z Rzeszowa muszą skupić na obronie tytułu.
TAURON Liga: Zespół ze Stambułu już w dwóch pierwszych setach bardzo szybko rozwiał wszelkie nadzieje na awans do Final Four Ligi Mistrzyń...
OLIWIA SIERADZKA (atakująca DevelopResu Rzeszów): Siatkarki ze Stambułu zaczęły bardzo konsekwentnie i od początku narzuciły swoją grę. One mają świetne warunki fizyczne, ciężko było nam się przebić przez wysoki blok. Do tego mają bardzo dobry i poukładany system gry blok-obrona. Jeżeli to funkcjonuje to potem wszystko idzie po sznurku. Niedosyt pozostał, ale myślę, że możemy być dumne z tego jak zaprezentowałyśmy się w tym sezonie w Lidze Mistrzyń. Walczyłyśmy do końca i żadnego meczu nie odpuściłyśmy i pokazałyśmy kawał charakteru.
TAURON Liga: W tym pierwszym meczu jednak mimo porażki lepiej zagrałyście, niż w tych dwóch pierwszych setach gdzie toczyła się walka o awans...
No tak, wydaje mi się, że tam więcej było tej walki, bo poza jednym setem bodajże drugim to gdzieś wydaje mi się, że grałyśmy jak równy z równym. I tam losy meczu decydowały się w końcówkach. Teraz wiadomo było, że po przegraniu dwóch pierwszych setów nie mamy żadnych szans na awans do Final Four. Tak więc to spotkanie troszeczkę inaczej wygląda. Wydaje mi się, że jedynie z czego możemy być zadowolone to, że walczyłyśmy do końca i chciałyśmy pozostawić dobre wrażenie.

TAURON Liga: Czy ten awans nie został niejako przegrany w pierwszym meczu w Stambule, gdzie w IV secie prowadziłyście 23:22 ale ostatecznie przegrałyście 1-3...
Zawsze można gdybać. Na pewno przy innym wyniku pierwszego meczu byłoby nieco inaczej i ten mecz wyglądałby też inaczej, ale nie mamy wpływu, nie cofniemy czasu.
TAURON Liga: W rewanżowym meczu w Rzeszowie można było odnieść wrażenie, że rywalki w tych dwóch pierwszych setach zagrały znacznie lepiej niż u siebie?
Tak, zdecydowanie. Wydaje mi się, że były bardziej skoncentrowane na swoich zadaniach, a jeżeli one zagrają na swoim poziomie to ciężko nawiązać z nimi jakąś rywalizację. Mamy inne cele, troszeczkę inne budżety, więc to one były zdecydowanym faworytem. Starałyśmy się robić wszystko, co możemy, czyli walczyć i wydaje mi się, że nikt nam nie może tego odmówić, że próbowałyśmy, ale się nie udało.
TAURON Liga: Dla pani to był debiut w rozgrywkach Ligi Mistrzyń…
No tak, pierwsze koty za płoty, ale wydaje mi się, że jestem zadowolona, kolejne nowe doświadczenie.
TAURON Liga: Teraz pozostaje wam TAURON Liga. W sobotę zmierzycie się z ŁKS-em Commercecon, a już we wtorek pierwszy mecz fazy play-off…
Jesteśmy już przyzwyczajone do takiego tempa gier. Cały sezon często tak gramy. Jedynie niewiadomą jest jeszcze z kim zagramy w I rundzie play-off czy będzie to zespół z Bydgoszczy czy Radomia.
TAURON Liga: W rozgrywkach ligowych w każdym meczu będziecie faworytem.
No tak, już się zaczynają mecze pod presją i o stawkę. Jesteśmy optymistycznie nastawione, a i nasz gra wygląda coraz lepiej. Wydaje mi się, że możemy też się czuć pewnie i bez żadnych kompleksów przystąpić do tych play-offów.

