Marrit Jasper: Mamy bardzo dobre wspomnienia z Elbląga
Siatkarki KS DevelopResu w TAURON Lidze kontynuują zwycięską passę. Wygrana z LOTTO Chemikiem Police była już dla nich 15. w tym sezonie. Przed mistrzyniami Polski ostatni mecz grupowy w Lidze Mistrzów (w środę z Palmergiem Schwerin), a w sobotę w Elblągu hitowe starcie z PGE Budowlanymi Łódź w półfinale TAURON Pucharu Polski. – Już nie możemy się doczekać tego turnieju – mówi holenderska przyjmująca DevelopResu, Marrit Jasper.
TAURON Liga: W meczu z LOTTO Chemikiem Police DevelopRes wygrał drugiego seta do 11., ale w trzecim pozwolił się rozkręcić rywalkom. Zabrakło koncentracji i utrzymania poziomu gry?
Marrit Jasper (holenderska przyjmująca KS DevelopResu Rzeszów): Często się zdarza, że przy prowadzeniu 2:0 trzeci set wygląda już inaczej. Oczywiście nigdy tego nie chcemy tego, nadal staramy się utrzymywać koncentrację i utrudniać grę rywalkom. Tak było też z Chemikiem, ale rywalki w takiej sytuacji nie mają już nic do stracenia. Naciskały więc jeszcze mocniej i grały dobrze w ataku. Cieszę się jednak, że w czwartym secie udało nam się wrócić do gry i ponownie uzyskać bezpieczną przewagę 4-5 punktów. To było ważne.

TAURON Liga: Biorąc pod uwagę czekające was mecze w Lidze Mistrzyń i w TAURON Pucharze Polski może nawet lepiej się stało, że policzanki postawiły od pewnego momentu trudniejsze warunki i musiałyście sobie poradzić z presją?
Nasz trener - Cesar Hernandez Gonzalez również twierdzi, że mecz z Chemikiem był dla nas dobrym sprawdzianem i faktycznie, to był dobry test przed bardzo ważnymi meczami. W środę gramy o pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Potem z kolei mamy turniej finałowy o TAURON Puchar Polski. Myślę więc, że dobrze jest rozgrywać wcześniej takie zacięte mecze.

TAURON Liga: Mimo że nie jest pani w tym sezonie czołową punktującą DevelopResu, to akurat w czwartym secie meczu z LOTTO Chemikiem dostała pani kilka piłek w ataku i wykazała się dużym doświadczeniem zdobywając punkty właśnie wtedy, kiedy było to najbardziej potrzebne.
To prawda. Myślę, że moja gra była trochę nierówna. Nie wiem dlaczego, ale w drugim secie miałam w ataku chyba tylko jedną piłkę. W ostatnim secie było ich więcej. Moja gra w ataku falowała, ale dużo grałyśmy środkiem i to też było trochę naszym planem, zwłaszcza gdy miałyśmy dobre przyjęcie. Myślę więc, że ogólnie zagrałyśmy świetnie. Laura Jansen grała dobrze, a Taylor Bannister świetnie punktowała.
TAURON Liga: Miała pani okazję zagrać w wyjściowej szóstce razem ze swoją rodaczką i koleżanką z reprezentacji Holandii. Zwykle Laura jest pani zmienniczką na boisku.
To naprawdę miłe, że mogłyśmy razem zagrać. Ponieważ jesteśmy w podobnej sytuacji, więc za każdym razem, gdy jesteśmy razem na boisku, to jesteśmy naprawdę szczęśliwe. Fajnie jest mieć holenderską komunikację między sobą, dzięki której rozumiemy wszystko trochę szybciej.

TAURON Liga: To jest również przykład jakości składu DeveloResu w tym sezonie, że nawet gdy nie ma w szóstce Julity Piaseckiej, Aleksandry Szczygłowskiej, czy Laury Heyrman, nadal potraficie grać dobrym poziomie?
Tak i cieszę się z tego, że właśnie to robimy, czyli zmieniamy się, rotujemy i dajemy wszystkim odrobinę zaufania, takiego poczucia, że jesteśmy wszystkie zespołem. Dzięki temu wszystkie w zespole mają większą pewność siebie na boisku. Także w kontekście czekających nas ważnych meczów, nawet jeśli któraś z dziewczyn nie zacznie meczu od początku, to kiedy wejdzie na boisko, nadal będzie mogła poczuć zaufanie, ponieważ już trochę wcześniej pograła. Lepiej jest tak, niż gdybyś ktoś nie grał w ogóle, a potem nagle musiał wejść na boisko w naprawdę ważnych momentach. Myślę więc, że to naprawdę fajne, że to robimy i że to naprawdę dobrze działa.
TAURON Liga: W środę czeka was ostatni mecz w fazie grupowy Ligi Mistrzyń z Palmergiem Schwerin. Co takiego jest w niemieckim zespole, że tak trudno się z nim gra?
Myślę, że niemieckie drużyny generalnie walczą bardzo zaciekle i osiągają naprawdę dobre wyniki. Można to również zaobserwować w grupie ŁKS-u na przykładzie drużyny z Drezna. Drezno również świetnie sobie tam radzi. Niemieckie drużyny zawsze walczą, są dobre w obronie, naciskają, są właściwie wszędzie na boisku. Schwerin ma w składzie kilka holenderskich dziewczyn. Praktycznie połowa reprezentacji narodowej tam gra, a do tego jak trener reprezentacji. To są głównie młode, utalentowane siatkarki z Holandii. Myślę, że dlatego tak trudno się z nimi gra, ponieważ one nigdy się nie poddają, zawsze walczą i maksymalnie utrudniają nam grę. Jeśli nie mogą zdobyć punktu lub jeśli zagrywka nie jest dobra, to po prostu oddają nam piłkę i to my musimy postarać się o zdobycie punktu. Rywalki nie popełniają zbyt wielu błędów. Musimy więc spodziewać się trudnego meczu, ponieważ one również będą walczyć o pierwsze miejsce. Myślę, że to może być fajne.

TAURON Liga: Sytuacja w grupie E jest ciekawa, ale macie dwa punkty przewagi nad Palmbergiem Schwerin, więc wszystko jest w waszych rękach.
Ta grupa jest naprawdę interesująca. Oczywiście przed startem rozgrywek dużo było takich głosów, że jak nie ma tam żadnego zespołu z Włoch i Turcji, to powinno być łatwo. Myślę jednak, że to nie jest takie proste wygrać tą grupę, ponieważ każdy czuje, że może być pierwszy i ma swoją szansę, więc tutaj wszyscy walczą. Widać, że punkty w tej grupie są rozdzielone i prawie każdy wygrywa z każdym. Myślę, że dla rywalizacji to też jest fajne. Nie zawsze tak bywa, ponieważ zwykle jak jest w grupie jedna włoska lub turecka drużyna, która wygrywa praktycznie wszystko, to już na początku ma zapewnione pierwsze miejsce. Najważniejsze, że możemy wygrać tą grupę i wszystko jest w naszych rękach. Gorzej byłoby gdyby to zależało od innych wyników. Wtedy byłoby to bardziej stresujące.
TAURON Liga: Wielkimi krokami zbliża się turniej finałowy o TAURON Puchar Polski w Elblągu, skąd macie doskonałe wspomnienia sprzed roku, ponieważ wygrałyście wtedy to trofeum.
Mamy rzeczywiście bardzo dobre wspomnienia z tego miasta i turnieju z zeszłego sezonu. Oczywiście mamy teraz nowy zespół i innych przeciwników. Już w półfinale mamy naprawdę wymagającego rywala, więc jest nieco inaczej. W zeszłym roku też mieliśmy dobrego przeciwnika, bo zespół BKS-u, ale myślę, że nie aż tak mocnego jak teraz łodzianki. Teraz czeka nas naprawdę mocna walka z Budowlanymi już w półfinale. Nie możemy się już doczekać tej rywalizacji, ponieważ po raz drugi w tym sezonie zagramy o nagrodę główną. To naprawdę bardzo miłe. Myślę, że wszyscy w zespole nie mogą się doczekać. Elbląg to naprawdę miłe miejsce i fajne miasto. Pojedziemy tam już dzień wcześniej, więc będzie też czas, żeby się zaaklimatyzować i potrenować. To też fajne uczucie mieć taki cały weekend z siatkówką, a nie tylko jeden mecz jak w lidze.

TAURON Liga: Starcie DevelopResu z PGE Budowlanymi to będzie trochę przedwczesny finał?
Tak to może wyglądać patrząc na tabelę i możliwości obu zespołów. To jest jednak ryzyko związane z systemem losowania, które nadal obowiązuje w żeńskim TAURON Pucharze Polski, że nie ma rozstawienia, dlatego takie sytuacje mogą się zawsze wydarzyć. Niezależnie od tego, aby zdobyć puchar, trzeba wygrać wszystko po drodze. Nie ma znaczenia, czy to jest półfinał czy finał. Na końcu wszyscy będą pamiętać tylko to, kto zdobył trofeum, a nie to kto był w półfinale lub finale. Pamięta się tylko drużynę, która zdobyła nagrodę główną.
TAURON Liga: Nastawiacie się już mentalnie na turniej w Elblągu?
Oczywiście. Nie możemy się już doczekać tego turnieju. Prawdę mówiąc, myślimy i rozmawiamy o TAURON Pucharze Polski od dawna.





