Derby dla Mogilna! Sokół & Hagric wygrywa za trzy punkty z Metalkasem Pałacem Bydgoszcz
Udany rewanż Sokoła & Hagric Mogilno w drugich w tym sezonie derbach województwa kujawsko-pomorskiego! W Bydgoszczy to Metalkas Pałac zwyciężył 3:2 po ponadtrzygodzinnej batalii, tym razem gospodynie wygrały za trzy punkty.
Spotkanie w wyjściowym składzie drużyny gości rozpoczęła Emilia Pinczewska, która dopiero co dołączyła do Metalkasu Pałacu, a jeszcze kilkanaście dni temu była zawodniczką... klubu z Mogilna. Doświadczona przyjmująca od początku dostawała wiele piłek i była jedną z głównych autorek zwycięstwa bydgoszczanek w pierwszym secie, choć liderką tradycyjnie już była Victoria Foucher. Francuzka zdobyła 8 punktów i poprowadziła zespół do wygranej 25:21, wykorzystując piłkę setową. Trener gospodyń, Mateusz Grabda, szukając sposobu na zatrzymanie atakującej rywalek zmienił na środku Paulinę Brzoskę na Aleksandrę Cygan i to okazał się trafiony ruch. Foucher w drugiej partii została zablokowana trzy razy, jej koleżanki jeszcze siedmiokrotnie, a po stronie gospodyń przy niskiej skuteczności koleżanek liderką w ataku została María Tsitsigiánni, Sokół & Hagric w drugiej połowie seta zaczął szybko budować przewagę i w efekcie pewnie wygrał do 17. Podobnie pod względem przebiegu wyglądała zresztą trzecia partia, mimo że tym razem bydgoszczanki lepiej radziły sobie w ataku. Seria zagrywek Wiktorii Kowalskiej od stanu 11:11, w tym dwa bezpośrednie punkty, pozwoliła jednak gospodyniom odskoczyć i kontrolować dystans już do końca, a po dwóch skutecznych atakach greckiej przyjmującej mogilanki raz jeszcze wygrały 25:17. Gdy siatkarki Sokoła & Hagric kolejną partię rozpoczęły od prowadzenia 10:4, wydawało się już, że na dobre złamały rywalki. Nic bardziej mylnego, bydgoszczanki rzuciły się do pościgu i wyrównały na 11:11 po trzech punktach z rzędu Foucher. Trudne zagrywki Wiktorii Nowak i pewna gra w ataku duetu Tsitsigiánni-Kowalska sprawiły jednak, że miejscowe znów odskoczyły i drugi raz nie dały już się dogonić, choć rywalki do końca próbowały odwrócić losy meczu. Ostatnią, długą wymianę, zakończyła jednak Kowalska i to gospodynie cieszyły się ze zwycięstwa. Statuetkę MVP z rąk komisarza odebrała Tsitsigiánni.





