Biało-Czerwone wygrywają z Holandią 3:1
Reprezentacja Polski po trudnym meczu wygrała z Holandią 3:1 i nadal jest w czołówce tabeli VNL. W niedzielę, na koniec drugiego turnieju Ligi Narodów, zagra z Kanadą.
Biało-Czerwone rozpoczęły mecz od prowadzenia 3:1 i kontrolowały sytuację na boisku 11:8. Bardzo dobrze grały Magdalena Stysiak i Julita Piasecka. Przyjmująca KS DevelopResu Rzeszów punktowała nie tylko w ataku, ale również z pola zagrywki i powiększała przewagę 13:8. Holenderki grały nerwowo, psuły zagrywki dzięki czemu punkty wpadały na konto podopiecznych Stefano Lavariniego 19:15. Tę przewagę Biało-Czerwone w końcowej fazie premierowej odsłony powiększyły, wygrywając ją 25:17.
W kolejnym secie Polki kontynuowały dobrą grę, szybko odskakując rywalkom 5:2 i 8:4. Choć Holenderki zbliżyły się na jeden punkt 9:8, to nadal Biało-Czerwone rządziły na boisku. W połowie partii miały pięć oczek przewagi 17:12, a w końcówce powiększały ją do ośmiu 22:14, by ostatecznie zakończyć set takim samym wynikiem jak poprzednią partię 25:17.
Set numer trzy rozpoczął się od wymiany punkt za punkt 4:4, a po kolejnych akcjach Holenderki prowadziły 10:4. Biało-Czerwone miały kłopoty w każdym elemencie gry i traciły kolejne punkty. Trener Stefano Lavarini dokonał zmiany – w miejsce Moniki Lampkowskiej na boisko weszła Paulina Damaske, a po kolejnych przegranych akcjach 6:15 weszła Martyna Łukasik. Przyjmująca od razu otrzymała piłki, które zamieniła na punkty 8:15. Jednak to Holenderki rządziły w tej partii, wygrywając seta do 14.
Czwartą partię reprezentacja Polski po nieudanych akcjach przegrywała 0:2 i długo musiała gonić wynik. Sygnał do odrabiania strat dała Julita Piasecka, która najpierw doprowadziła do remisu 6:6, a następnie wyprowadziła zespół na prowadzenie 8:6. Tej przewagi Biało-Czerwone nie utrzymały, bowiem Holenderki szybko wyrównały i przejęły kontrolę. Przy stanie 10:12 Stefano Lavarini poprosił o przerwę. Po powrocie na boisko punktowała Magdalena Stysiak i ponownie był remis 13:13. Obie drużyny zdobywały falami. W kolejnych akcjach lepsze były Polki i to one prowadziły 17:14, chwilę później rywalki miały przewagę 21:19. Polki po raz kolejny, po ataku Moniki Lampkowskiej, wygrały nerwową akcję 22:22 i zakończyły seta na swoją korzyść 25:23.
Polska – Holandia 3:1 (25:17, 25:17, 14:25, 25:23)
Polska: Grabka, Stysiak, Jurczyk, Koput, Piasecka, Lampkowska, Szczygłowska (L), Wenerska, Szczurowska, Damaske, Łukasik, Łysiak
Powrót do listy

