Aleksandra Kazała: Mamy jedną z łatwiejszych drabinek
ITA TOOLS Stal Mielec uległa KS DevelopResowi Rzeszów 0:3 i w starciu z mistrzyniami Polski nie miała wiele do powiedzenia. W potencjał mieleckiego zespołu wierzy przyjmująca ITA TOOLS Stali – Aleksandra Kazała. Przed mielczankami dwa ważne spotkania, w środę 17.12. w ramach 1/8 TAURON Pucharu Polski z KSG Warszawa i w niedzielę 21.12. u siebie z LOTTO Chemikiem Police.
TAURON Liga: ITA TOOLS Stal Mielec wyraźnie przegrała z KS DevelopResem Rzeszów. Czujecie niedosyt, że to spotkanie było aż tak jednostronne?
Aleksandra Kazała (przyjmująca ITA TOOLS Stali Mielec): Czujemy bardzo duże rozczarowanie. Nie chcemy tak grać i na pewno jest nam wstyd za te dwa wyraźnie przegrane pierwsze sety. Jestem jedynie w jakimś tam stopniu zadowolona, że potrafiłyśmy się podnieść i postawić się troszeczkę bardziej w trzecim secie, no ale niestety, ogólnie ten mecz toczył się pod dyktando dziewczyn z Rzeszowa.
TAURON Liga: Wiadomo, że DevelopRes był dużym faworytem tego spotkania, ale w poprzednich meczach, czy chociażby sparingach z rzeszowiankami, zwykle pokazywałyście się z lepszej strony?
Szkoda nam tego, że ten mecz tak wyglądał. Wiemy, że umiemy dobrze grać i myślę, że w tym sezonie miałyśmy też kilka spotkań, w których już pokazałyśmy to, że naprawdę potrafimy grać dobrą siatkówkę. Teraz w Rzeszowie nam się to nie udało. Na pewno jest to składowa wielu czynników, ale nie ma co też ukrywać, że DevelopRes jest mocnym przeciwnikiem, a zagrywka rywalek jest niebezpieczną bronią.

TAURON Liga: Początek sezonu miałyście znakomity, bo wygrałyście w Łodzi z PGE Budowlanymi, czyli jednym z faworytów rozgrywek. Potem już tak kolorowo nie było, ale też pewnie dlatego, że miałyście sporo kontuzji i problemów zdrowotnych w zespole?
Na pewno brakowało nam zdrowia. Odkąd gram w TAURON Lidze, to nie pamiętam takiej sytuacji, żeby jedna drużyna miała trzy kontuzje w trzech meczach pod rząd, a tak było w naszym przypadku. Na pewno to troszeczkę zaburzyło naszą równowagę, ponieważ jesteśmy drużyną i każda osoba jest ważna w naszej grupie. Oczywiście brakuje nam Marty Pamuły jako przyjmującej; na szczęście inne kontuzjowane dziewczyny już powoli wracają. Weronika Sobiczewska już tak naprawdę jest w pełnym wymiarze z nami. Za niedługo nasza środkowa Magda Ociepa też już będzie całkowicie z nami trenować, więc to nas cieszy i napawa optymizmem. Wiemy, że potrzebujemy całego składu, żeby wygrywać i mam nadzieję, że to też będzie nam pomagało w następnych meczach.

TAURON Liga: Sytuacja w TAURON Lidze jest bardzo ciekawa i grono zespołów walczących o miejsce w play-off jest szerokie. Jest więc o co walczyć, tym bardziej, że na papierze macie teoretycznie silniejszy zespół niż w zeszłym sezonie?
Oczywiście. Wierzę w to, że mamy mocny zespół i wierzę, że potrafimy grać dobrą siatkówkę. Chciałabym, żebyśmy ją pokazywały w każdym meczu, nie tak jak teraz w Rzeszowie. Naprawdę uważam, że TAURON Liga jest bardzo wyrównana. W tamtym sezonie też było gorąco. Pamiętam, że jak dołączyłam do zespołu w połowie rozgrywek, to do ostatniego meczu toczyła się walka o utrzymanie. W tym roku ta sytuacja wygląda troszeczkę inaczej i teraz tak naprawdę walka toczy się głównie o play-offy. Nie wiadomo, kto w nich będzie, a kto z nich wypadnie. Bardzo możliwe, że zadecyduje o tym dopiero ostatni mecz rundy zasadniczej.
TAURON Liga: Przed ITA TOOLS Stalą Mielec dwa ważne spotkania – najpierw w Warszawie w ramach 1/8 TAURON Pucharu Polski i potem u siebie z LOTTO Chemikiem Police. Oczekiwania przed tymi meczami pewnie są duże?
Tak. Najpierw w środę gramy mecz z KSG Warszawą w ramach TAURON Pucharu Polski. Rzeczywiście jedziemy do drużyny z pierwszej ligi. Nie wiem jeszcze za bardzo, jak rywalki grają, ponieważ dopiero co przygotowywałyśmy się na DevelopRes. Na pewno jednak nie zlekceważymy dziewczyn z Warszawy. One też potrafią grać w siatkówkę, ale my chcemy tam pojechać, żeby wygrać. Oczywiście zawsze się gra inaczej z pierwszoligowcem, ponieważ gra się innymi piłkami – Moltenami i gra się na hali rywalek. Obstawiam, że przyjdą kibice, którzy będą ich mocno dopingować, więc nie nastawiamy się na łatwy mecz. Bardzo chcemy to spotkanie wygrać i udowodnić, że naprawdę zasługujemy na to wygrywanie i na to, żeby grać dobrą siatkówkę.

TAURON Liga: Jak zobaczyłyście losowanie drabinki TAURON Pucharu Polski, to pojawiła się myśl, że jest bardzo duża szansa na awans do fazy finałowej w Elblągu?
Myślę, że nie ma co tutaj czarować. Jeżeli tylko zagramy dobre mecze i je wygramy, to mamy jedną z łatwiejszych drabinek i myślę, że już łatwiej być nie może. Teoretycznie trafiamy na niżej notowane zespoły, więc automatycznie powinno być nam łatwiej, ale trzeba to jeszcze pokazać na boisku.
TAURON Liga: Na koniec pierwszej rundy rozegracie jeszcze spotkanie u siebie z LOTTO Chemikiem Police i pewnie w dobrych nastrojach chciałybyście wyjechać na Święta?
Tak. Byłoby bardzo dobrze wygrać z Chemikiem, jeszcze najlepiej za trzy punkty, przy naszych kibicach, w naszej hali i pojechać na Święta. Mam nadzieję, że tak będzie. Naprawdę mocno w to wierzę, ale zobaczymy co pokaże boisko.
TAURON Liga: Przerwa świąteczna pewnie nie potrwa zbyt długo?
Nie mamy dużo wolnego, ale myślę, że tutaj nasz sztab pozwoli nam trochę odpocząć. Będziemy miały dwa dni tak naprawdę, w tym też czas na to, żeby się rozjechać i przyjechać do klubu. Podchodzimy bardzo poważnie do następnego meczu, bo zagramy już 28.12. Nie będzie więc dużo czasu na świętowanie, ale myślę, że jest to wszystko zrobione z głową.
Powrót do listy


