Rzeszów odjeżdża rywalkom, UNI trzyma podium, a reszta stawki walczy o każdy punkt - TAURON Liga po 13-15. kolejce
Trzynasta, czternasta i piętnasta kolejka TAURON Ligi przyniosły rytm, w którym nie było miejsca na spokojne dopisywanie punktów. Grano w cieniu pucharowych emocji i z terminarzem „poszatkowanym” przełożeniami, ale właśnie dlatego każde spotkanie ważyło podwójnie.
W 13. serii odbyły się tylko trzy mecze, a jednak już one ustawiły ton na kolejne dni. PGE Grot Budowlani Łódź musieli najpierw zawalczyć w pierwszej partii z Sokołem & Hagric Mogilno 31:29, by dopiero potem zamknąć spotkanie pewnym 3:0.
W Policach EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki urwał Chemikowi drugiego seta, lecz mistrzynie odpowiedziały mocniejszym blokiem i atakiem, wygrywając 3:1.
W kolejnym spotkaniu DevelopRes zrobił swoje - w Opolu Rzeszowianki nie oddały UNI nawet partii i dopisały trzy punkty bez większych nerwów.
Reszta 13. kolejki została przesunięta na luty: 9 lutego Pałac podejmie ŁKS, a 11 lutego #VolleyWrocław zagra z Radomką oraz BKS z ITA Tools Stalą, więc układ tabeli po tej serii wciąż pozostaje otwarty.
Czternasta kolejka była już pełną dawką ligi i prawie wszędzie pojawiał się ten sam scenariusz: 3:1. W Mogilnie gospodynie odwróciły losy meczu z Metalkas Pałacem Bydgoszcz - przegrały pierwszego seta, ale trzy kolejne wygrały konsekwencją w kontrze i serwisie.
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała zaczęło z Chemikiem od straty seta, lecz dwie środkowe partie - 25:23 i 27:25 - przechyliły szalę i pozwoliły domknąć mecz 3:1. UNI Opole zrobiło swoje w Nowym Dworze, choć LOS pokazał zęby, wygrywając trzecią odsłonę aż 29:27.
W Mielcu ITA Tools Stal ograła #VolleyWrocław 3:1, największe reflektory skierowały się w stronę Rzeszowa, gdzie lider DevelopRes podejmował PGE Budowlanych. Budowlane wygrały pierwszego seta, ale potem Rzeszowianki podkręciły tempo, wyrwały newralgiczną drugą partię 27:25 i odjechały na 3:1. Kilkadziesiąt godzin później emocje dorzuciły Radom i Łódź: Radomka dwa razy wracała do gry, jednak w tie-breaku ŁKS Commercecon dowiózł zwycięstwo 15:13.
Piętnasta kolejka rozpoczęła się pokazem siły lidera. DevelopRes w Radomiu wygrał 3:0, a różnice punktowe w setach (25:16, 25:14, 25:16) nie zostawiały wątpliwości, kto kontrolował mecz od pierwszej piłki.
W Bydgoszczy Pałac był o krok od kompletu, prowadził już 2:0 ze Stalą, lecz Mielczanki odwróciły spotkanie, ratując kluczową trzecią partię 28:26 i domykając tie-break 15:10.
BKS w Hali Orbita nie pozwolił #VolleyWrocław na złapanie rytmu, kończąc mecz 3:0, choć pierwsze dwa sety były grane „na żyletki”. ŁKS w starciu z LOSem wygrał dopiero po tie-breaku 15:13.
Najbardziej jednostronne widowisko dały Budowlane w Policach, gdzie zwyciężyły Chemika 3:0, a drugi set skończył się wręcz nokautem 25:9.
Na koniec kolejki UNI Opole przegrało pierwszego seta w Mogilnie 14:25, po czym spięło się i zamknęło spotkanie 3:1.
Jak to wpłynęło na tabelę?
DevelopRes po 15 rozegranych meczach ma 43 punkty i nadal wyznacza tempo całej stawce. PGE Budowlani Łódź są drugie z 36 punktami, ale po porażce w Rzeszowie ich strata do lidera urosła do siedmiu oczek. UNI Opole trzyma podium z 33 punktami, przy czym ma rozegrane jedno spotkanie mniej, więc wciąż ma miejsce na korektę bilansu. BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała (26 punktów) i ŁKS Commercecon Łódź (25 punktów) budują górę tabeli, ale oba zespoły mają też zaległości meczowe, które mogą przetasować układ. Na granicy strefy play-off jest Chemik, Pałac i Stal. Poniżej, na tą chwilę, Radomka. Jednak pamiętajmy, że jeszcze wszystko może się zmienić. #VolleyWrocław i LOS zamykają tabelę, jednak dla beniaminka odbicie się od dna wydaję się być trudnym zadaniem. Wszyscy czekamy na zaległe mecze i jesteśmy ciekawi jak zmieni się porządek tabeli.











































